poniedziałek, 18 czerwca 2012

Słowo wstępu

W internecie jest wiele blogów, opisujących historie fikcyjnych bohaterów. Jedne są lepsze, inne gorsze. Jedne ciekawsze, inne strasznie nudne i przewidywalne. Jednak większość z nich ma dwie wspólne cechy: mają tyle błędów, że aż oczy bolą i najczęściej są to opowieści o życiu jakiejś nastolatki, pisane przez nastolatki. Oczywiście zdarzają się blogi o zupełnie innej tematyce. Niestety z moich poszukiwań wynika, że należą do rzadkości. Ale może nie szukam zbyt dogłębnie?

Stwierdziłam, że sama założę takiego bloga. Nie okłamujmy się, jestem nastolatką (nie wiem czemu, ale jakoś nie lubię tego "tytułu") i będzie to blog o nastolatce. Bo o kim innym mogłabym pisać? Jednak, nie będzie to historia o życiu codziennym. Znajdzie się tu wątek fantastyczny. Oczywiście, jak to w większości opowieści bywa, początek będzie opowiadał o znanym nam codziennym życiu i świecie.

Nie obiecuję, że będzie to ciekawe, nieprzewidywalne itd. Mogę jedynie obiecać, że postaram się zrobić jak najmniejszą ilość błędów, i spróbuję zaskoczyć Was fabułą.

Przyznam szczerze, że będzie tu bardzo dużo wątków miłosnych i będą one raczej przewidywalne. Bo takie było założenie tego bloga. Zrobić typową i powszechnie spotykaną w internecie historię o problemach sercowych, jednak zabarwioną wątkiem fantastycznym.
Można by powiedzieć, że pisząc to stoczę się na samo dno swoich możliwości. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nie lubię pisać o miłości itp. Ale zawsze trzeba spróbować, prawda?


A teraz wielka prośba do Was, moi drodzy czytelnicy (jeśli takowych mam)
Komentujcie moje posty, możecie chwalić, ale możecie także wytykać mi błędy. Po prostu pokażcie, że jesteście. Co jakiś czas mogę też mieć dla Was jakieś "zadanie".
A więc zadanie na dziś: przywróćcie mi wiarę w użytkowników internetu, i zamieście w komentarzach do tego postu link do jakiegoś bloga z opowieścią, którego fabułą nie jest historia miłosna.

I proszę was także, polecajcie mojego bloga znajomym. Tylko jeśli znacie mnie osobiście, to nie mówcie że jest mojego autorstwa. Łatwiej jest mi tworzyć dla obcych, ponieważ wtedy wszelkie dogryzki mniej bolą, a ja nie boję się, że gdy przyjdę do szkoły, nagle mnie wszyscy wyśmieją.

Prolog mej opowieści, dodam najszybciej jak tylko będę mogła.

Brak komentarzy: